Aula Polska 26 - krótkie omówienie.

Napisane dnia 09 października 2008 o godzinie 23:23:08 w kategorii Ogólne

photohub.it

Photohub to serwis na zdjęcia… Mam nadzieję, że autor się nie obrazi za to uogólnienie. W swojej prezentacji Dmitrij starał się zwrócić uwagę na to, że serwis miał być lepszy od innych bo, z założenia dużo wygodniejszy. Cóż - moim zdaniem ciężko mu konkurować z flickr'em czy picasą na tym polu.

Co ja bym zrobił? W tej tematyce skojarzyło mi się, że wygodnie byłoby włożyć kartę z aparatu do czytnika i nic więcej nie robić! Program działający w tle sam wgrałby zdjęcia do serwisu. Program mógłby rozpoznawać twarze, sortować po dacie, rozpoznawać teksty jeśli pojawiają się na zdjęciach, loga firm… Idealnie gdyby automat opisał zdjęcia tak jak my byśmy to zrobili, dodał do odpowiednich albumów i udostępnił innym tylko te, które sami byśmy chcieli udostępnić :D. Nierealne? A zaindeksowanie prawie całego internetu?

Autor kilkakrotnie odnosił się do polskiego fmix'a. Uważam, że to kiepski pomysł. To tak jakby równać w dół. Fmix wygląda jak porzucone dziecko programistów z gimnazjum ;)

chce.to

W trakcie prezentacji Marek chwalił się, że są pierwsi. Oczywiście, nie próbował nam wmówić, że są pierwsi na polskim rynku z listą życzeń, ale że są pierwsi z listą życzeń do której można dodawać to co się faktycznie chce, bez ograniczania się do przedmiotów, które są opisane w serwisie. Ciężko mi było przypomnieć gdzie już to widziałem (a laptopa niestety nie zabrałem;). Teraz wiem - mojalista.pl (istnieją conajmniej od grudnia 2006!).

Szczerze dziwię się jak kolegom z chce.to udało im się przekonać seedFund'a do inwestycji. Może to kwestia dobrego momentu? A może z funduszami nie jest tak ciężko jak nam się wydaje?! Sądzę, że to drugie, a to super!

Pozostałe prezentacje

Michał bardzo ciekawie opowiedział o mbti. Był to miły przerywnik po arcydługim i arcybezsensownym wykładzie o coworkingu za 400zł miesięcznie! Obecnie wynajmuję mieszkanie (2 pokoje) za 1000zł, przy metrze słodowiec. W komfortowych warunkach mogłoby tutaj pracować powiedzmy 7 osób (bardzo komfortowych;) . Przyjmę 8 bo ładniej się dzieli - na osobę wychodzi 125 od osoby + jakieś 20 za internet. Ktoś zainteresowany kołorkingiem na tańszych zasadach? Może poszukamy razem ;).

Prezentacja IIF SeedFund wiele nie wniosła, poza rozważaniami czy stopa zwrotu z inwestycji to 45% po trzech latach czy roczna… Z prezentacji Arvinda, dowiedziałem się, że w GoldenLine zaprzyjaźniają się z trollami ;).

Jak poradzić sobie z google calendar bez gears'ów.

Napisane dnia 28 września 2008 o godzinie 14:02:33 w kategorii Ogólne

O co w tym wszystkim chodzi.

Google gears to w skrócie oprogramowanie umożliwiające pracę w aplikacjach internetowych bez połączenia z internetem =). Polecam przeczytanie artykułu na wikipedii.

Po co mi coś takiego? Dla niektórych osób używanie kalendarza dostępnego online kojarzy się z dostępnością w każdej chwili. Jeśli nie z biurowego komputera, to przez telefon komórkowy. Czasem jednak wiemy, że nie będziemy mieli dostępu do internetu z naszego laptopa - a i z naszym iplusem w górach może być kiepsko;). Co wtedy?

Nasz Gkalendarz offline.

Z pomocą przychodzi produkt mozilli - sunbird. Dla testów (pod windowsem, pod wine'm podobno powinno działać, ale nie próbowałem) polecam sunbird portable.

Po zainstalowaniu (a właściwie rozpakowaniu) trzeba pobrać na dysk rozszerzenie Provider for Google Calendar.

Po uruchomieniu sunbird'a, z menu "tools" należy wybrać "add-ons", "install", a następnie pobrany plik (provider for google calendar).

Na srtonie google calendar w menu settings -> calendars należy wybrać kalendarz, który chcemy replikować do sunbird'a i skopiować jego private xml url. Następnie należy stworzyć kalendarz w programie. W tym celu wybieramy z menu file -> new calendar -> on the network. Wybieramy Google calendar i do pola tekstowego wklejamy skopiowany link do private xml. Program zapyta nas o login i hasło. Należy tutaj wpisać swój pełny adres konta gmail (czyli np. czytelnik@gmail.com) i hasło do tego konta. Sunbird może sugerować inną nazwę użytkownika, ale nienależy się tym przejmować. Nazwa kalendarza nie jest istotna, ale trzeba ją wpisać.

Następnie aby kalendarz był dostępny także offline należy w jego opcjach (patrz obrazek poniżej) ustawić cache.

Na sam koniec polecam dla wygody w tools, options, viws zmienić start week on z sunday na monday i w options, general, refresh calendar na 5 minutes.

Od tej pory każde dodane wydarzenie w programie zostanie zsynchronizowane do kalendarza w internecie (w drugą stronę może być opóźnienie - do pięciu minut;)

Życzę miłego synchronizowania.

PS.: gdyby ktoś miał z tym kłopoty to proszę o info - nagram wideo lub zrobię prezentację "step by step";).